Wyznam Wam mój sekret, drodzy czytelnicy - nie przepadam za H&M-em (a to ci szafiarka... :) ). Nie potrafię się tam odnaleźć, wyszukać ciekawych rzeczy i przeważnie moja wizyta w tym przybytku ogranicza się do przejścia po trasie wejście - stoisko z biżuterią - opcjonalnie kasa - wyjście. Tym razem weszłam do tego sklepu z przyjaciółką i kiedy ta mierzyła sto par okularów, ja z nudów przymierzyłam te fuksjowe koturny. Bardzo podoba mi się ten kolor i to, że "O, takich butów jeszcze nie mam". Po szybkich konsultacjach z koleżanką ("Masz czarne i białe sukienki? To bierz, przydadzą Ci się") ustawiłam się posłusznie w kolejce do kasy, wyciągnęłam z portfela 30 zł (wspominałam, że cena butów była bardzo zachęcająca?) i wróciłam do domu z butami, jakich jeszcze nie mam... A właściwie nie miałam, bo teraz już mam :)
![]() |
![]() |
Bluzka - Stradivarius
Szorty - Cropp Town (sale)
Buty - H&M (sale)
Bransoletki - Stradivarius
Pasek - F&F, Tesco (sale, 5,50 zł ;) )
Zapraszam na moje aukcje - KLIK!



bardzo fajne sa te koturny :) I zawsze dobrze wygladaja :) Poza tym kolor ozywia kazdy stroj jestem takiego zdania ;)
OdpowiedzUsuń na zawszebransoletki są urocze!
OdpowiedzUsuń na zawszestrasznie mi się podobają takie zestawy.
OdpowiedzUsuń na zawszeByłam wczoraj w H&Mie ale została już jedna para i to za duża na mnie :( A też chciałam je kupić. Wyszłam za to z tuniko-sukienką za osząłamiające 20 zł :D
OdpowiedzUsuń na zawszeUwielbiam takie koturny!
OdpowiedzUsuń na zawszebransoletki urocze
OdpowiedzUsuń na zawszeOo tak, też je mam tylko czarne, kupione rok temu :D
OdpowiedzUsuń na zawszeOwszem, są fajne, ale nie powiedziałbym, czy wygodny- strasznie obcierają pięty, bo są głebokie i sztywne (jak najszybciej zainstaluj sobie podpiętki) poza tym koturna jest dosyć miękka więc szybko się "zapada" och chodzenia :(
mogłabyś się uśmiechać chociaż -,-
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuję za komentarze :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAgacior -> mnie za pierwszym razem (i od razu było to kilku godzinne noszenie) bolały place od sztywnych szwów w tym miejscu, ale teraz jest już ok :) A buty faktycznie są dość miękkie i jest wrażenie, że się zapadają... :(
Anonimowy -> eee, przecież jest półuśmiech ;) A mnie trudno szczerzyć się do samowyzwalacza, ale postaram się robić w tym kierunku postępy :D