niedziela, 28 listopada 2010

Pandzie się nie odmawia

Bo jak można odmówić takiej fajnej czapce, która już od roku mówi "Kup mnie!"? Moje skąpstwo jednak wciąż zwyciężało, bo nie upadłam na głowę, żeby za 70-80 zł (bo tyle kosztowały w River Island) kupić taką fikuśną czapkę obarczoną dużą dozą prawdopodobieństwa, że wkrótce mi się znudzi. Zeszłoroczna zima minęła, czapki nie kupiłam. Jednak kiedy w tym roku Ryfka (miałam jednak takiego pecha, że Sztywniara pierwsza pokazała ją na blogu! :( ) dała na FB cynk, że w C&A pojawiła się tańsza wersja pandziej czapki, byłam w tym sklepie w mgnieniu oka! W dodatku z chłopakiem, co zaowocowało faktem, że czapka stała się prezentem ;)





Czapka - C&A
Płaszcz - Reserved
Oficerki - Solo Femme
Komin - Atmosphere (Primark, Lodnyn)
Rękawiczki - Reserved
Na spacerze towarzyszyła nam torebka Kristy :)

P.S. Jeśli szukacie sukienek i dodatków na sylwestrowe/studniówkowe/weselne/karnawałowe szaleństwa, zapraszam na moje aukcje :)

7 komentarze:

  1. A ile panda z C&A kosztuje? :D

    Ja też nie upadłam na głowe by wydawać 50 zł na szalik w Reserved - ale mama mi kupiła w ramach prezentu utodzinowego :D Ciepły jest, kaptur ma... szkoda że obłazi :(

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. sama poszukuję czapki i zastanawiam się baaardzo, czy nie skusić się na taką pandziastą :)
    bo jest prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. czapka świetna i super modna - jak u KatyPerry;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. A ja sobie sama pandę zrobiłam:P:)))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. hej:) ja kupiłam te czapkę w riverze za 50 zł jest super cudowna !

    OdpowiedzUsuń na zawsze